Widzisz wiadomości znalezione dla frazy: Normy laboratoryjne





Temat: Hashimoto – dynamiczny przebieg
Witaj monsil:)
Jestem pełna podziwu, ze przy takiej niedoczynnosci i przy takim wysokim TSH Ty
jest wstanie funkcjonowac w miare normalnie. Jednak tak na serio musisz to
wszystko dokładnie sprawdzic. Porobic badania w tym morfologie i OB. Koniecznie
zrobic biopsje, nie ma na co czekac. Tym bardziej, ze sama napisałas, ze guzek
powiekszył sie od ostatniego badania.
Masz anty TPO wiec Hashimoto jest.
Jednak przebieg dość ostry choroby. Moze to byc to wynikiem odstawienia
euthyroxu na miesiac. THS szło w gore cały czas- bo miałas za mała dawke
ustawiona dla siebie nawet wtedy kiedy brałas juz hormon. Dalej THS jest
wysokie( powinno byc koło 1) dobrze, ze juz od dzis masz zwiekszona dawke
hormonu. Nie bierzesz tak duzo hormonu, tu na forum sa osoby co dobowo biorą
nawet 200 mg. Z tego co piszesz masz tez mały poziom FT3 tak mi sie cos
wydaje:)- podawaj zawsze normy, łatwiej jest ocenic poziom hormonu we krwi.
TSH wybija w góre przy braku tyroksyny badz też trójjodotyroniny . Dlatego
koniecznie jest oznaczanie dwóch hormonów jednoczesnie. Czyli tak na poczatek
przy tak szalejacej tarczycy jak u Ciebie powinnas robic cały panel- TSH, FT4, FT3
Nie ma mozliwosci zbicia TSH innymi sposobami (tylko hormonem ).Wolno spada to
fakt ale tez pomyśl sobie, ze ponad miesiac byłas bez lekow całkowicie a jak juz
brałas hormon to tez dawka była za mała dla Ciebie... tak wiec wychodzi na to,
ze przez 4 miesiace- leczenia nie było u Ciebie. Teraz kolejne 4 miesiace
powinnas dac sobie aby to wszystko wyregulowac. Do tarczycy nalezy miec duzo
cierpliwości. Czasami ustalanie dawki moze potrwać i rok!
Monsil czasami poczatki tej choroby sa trudne do okiełzania, ale bedzie dobrze.
Poczytaj forum dużo sie dowiesz. Jak bedziesz miec pytania, pisz.
Myśle, ze tutaj w Twoim przypadku kontrolne badania powinny byc wykonane max po
3 tygodniach od momentu zwiekszenia dawki. Jesli dalej THS bedzie wysokie
bedziesz musiała zwiekszyc dawke hormonu znow. I tak do skutku az osiagniesz
normy laboratoryjne.
Pozdrawiam Ada
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Moje wyniki...(bo ja średnio je interpretuje...)
a normy laboratoryjne?
bez tego to równie dobrze z fusów można wróżyć :)

pozdrawiam Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: pytanie do Turpina - bardzo proszę
Myślę, że przy prawidłowym kariotypie i niepodwyższonych leukocytach
można z bardzo dużym prawdopodobieństwem wykluczyć CML. Jest
wprawdzie wriant CML o b. mało agresywnym przebiegu, z nieco innym
rodzajem białka bcr/abl (p230 zamiast typowego p210), który
równocześnie charakteryzuje się względnie niską leukocytozą, ale nie
aż tak niską - leukocyty są wówczas nieznacznie podniesione. Poza
tym ten wariant jest wykrywalny za pomocą badania kariotypu
(chromosom Ph wygląda wówczas tak samo, jak w wariancie
najczęstszym).

Jedyna poważniejsza choroba, jaka przychodzi mi do głowy, to
nadpłytkowość samoistna, lub coś podobnego, z grupy przewlekłych
chorób mieloproliferacyjncych. Niski FAG nie jest dla tej grupy
chorób typowy, ale FAG wykazuje bardzo szeroki rozrzut, nawet u w
pełni zdrowych osób i pojecie 'niski' i 'wysoki' mają tu raczej
znaczenie statystyczne
(p. np www.haematologica.org/cgi/reprint/92/5/704).

Rozstrzygnęła by to trepanobiopsja szpiku, czyli badanie wałeczka
szpiku, a nie rozmazu. Nie wiem, czy zrobiono trepanobiopsję?
Pomocne może być też badanie w kierunku mutacji genu JAK2, które
można zrobic z krwi, choć szpik jest lepszym materiałem. Normalny
gen JAK2 nie świadczy o niczym, ale mutację daje się wykryć w grubo
ponad połowie przewlekłych chorób mieloproliferacyjnych, innych, niż
CML.

Możliwe jednak, jeśli nic poza wynikami badań Pani nie dolega, jest
Pani zdrowa. Normy laboratoryjne, jak nadmieniłem, to pojęcia
statystyczne i pewien niewielki odsetek zupełnie zdrowych osób
przekracza każdą normę w tę czy w tamtą stronę. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Czy moje wyniki są kiepskie????:(
Musisz zerknąć na normy laboratoryjne (podawane są na większości wyników) i
wszystko będzie jasne Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: za duzo estradiolu ???
Szczerze mówiąc to tak do końca trudno mi powiedzieć o co może chodzić. Myślę,
że najlepszym rozwiązaniem byłoby skontaktowanie się z dobrym ginekologiem-
endokrynologiem. Jeśli przyczyną niepłodności są zaburzenia hormonalne - to
nikt lepiej nie wymyśli co robić w takiej sytuacji.
Dziwią mnie tylko normy laboratoryjne, a konkretnie to, że zaczynają się od 0.
Estradiol wytwarzany jest głównie przez dojrzewający pecherzyk jajnikowy ale
także przez komórki ziarniste i struktury osłonkowe zrębu jajnika i są to
ilości mierzalne. Wg. danych laboratoryjnych, które ja posiadam jest to co
najmniej 90-110 pmol/l. Może warto powtórzyć badanie w innym laboratorium?
Poza tym takim "transporterem" estradiolu we krwi jest globulina SHBG. Polega
to na tym, że estradiol wiąże się z SHBG, wędruje gdzie trzeba i
jest "uwalniany". Kiedy robi sie badanie estradiolu we krwi można zmierzyć
tylko ten nie związany z SHBG. Może więc masz mało SHBG i w związku z tym dużo
wolnego estradiolu?
To jak widzisz jest tylko gdybanie, więc pozostaje dobry fachowiec....
Jeśli jest to spowodowane pewnymi zmianami w jajnikach to raczej na forum też
nikt nie powie Ci nic mądrego
Jeśli chodzi o prl to faktycznie w górnej granicy normy. Niektórzy lekarze
podają już bromergon bo dla zajścia w ciążę górne granice nie są najlepsze.
Mam kilka mądrych książek z ginekologii i endokrynologii, ale żeby powiedzieć
coś choćby w przyblizeniu musiałabym trochę w nich "pokopać". Jeśli znajdę
jakieś przydatne informacje to na pewno jeszcze się odezwę
Tym czasem pozdrawiam gorąco, A. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: 7 dzień po inseminacji- czy jest ktoś?????????
U nas problemem sa przeciwciala przeciwplemnikowe w nasieniu meza (100%) Polega
to na tym, ze (cytat z "Naszego Bociana")
"Błona komórkowa plemnika zawiera antygeny, które w warunkach prawidłowych są
tolerowane przez komórki układu immunologicznego. Niekiedy dochodzi jednak do
autoimmunizacji i wytworzenia przeciwciał przeciwko własnym plemnikom.
Wytworzone przeciwciała wiążą się z antygenami na powierzchni błony komórkowej
plemnika, co powoduje ich aglutynację i unieruchomienie plemników, a w
następstwie niezdolność do zapłodnienia"
Wynik powyzej 40% przeciwcial jest juz wskazaniem do ICSI. Ten problem dotyczy
niewiele, bo ok 2-3% nieplodnych par.
Jak ja zobaczylam ten wynik (a znalam normy laboratoryjne), to po prostu nie
chcialo mi sie wierzyc, ze moze byc az tak zle. Doktor z kolei zrobil oczy
jak "dwa spodki". W swojej kilkuletniej karierze leczenia nieplodnosci spotkala
sie bodaj tylko z dwoma takimi przypadkami.
Tak wiec od razu zasugerowal ICSI jako najskuteczniejsza metode w tym
przypadku. Co do IUI nie byl zbytnio przekonany. Umowilismy sie jednak, ze
przynajmniej dwa razy sprobujemy (jezeli chcemy wiecej to on nie ma nic
przeciwko, ale uwaza, ze to niepotrzebna strata pieniedzy)
Dzisiaj znalazlam wyniki powodzenia IUI przy wystepowaniu przeciwcial
przeciwplemnikowych:
"As a result of this procedure, 12 pregnancies were attained in 36 couples
inseminated during 139 cycles, with pregnancy rate of 8.6% per cycle."

Skutecznosc wynosi 8,6% (jezeli bysmy liczyli na cykl naturalny to mamy 1,7%
szans)ale jest jeden problem, bo te 8,6% dziala wtedy gdy
"conventional sperm characteristics were better than the reference values
suggested in the World Heath Organization (WHO) laboratory Manual (WHO, 1999).
Cases with abnormal conventional sperm characteristics were less successful,
and those with severe oligo- and/or astheno- and teratozoospermia should rather
be referred for in-vitro fertilization (IVF)–intracytoplasmic sperm injection
(ICSI)" (pozostale normy sa lepsze niz zalecane przez WHO), a u mojego M 92% to
patologia, a ruchliwych w kat. A i B 24%
No i autorzy tego art tez zalecaja in vitro lub ICSI


Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: iWysoki estradiol w FL, pomóżcie w interpretacji
iWysoki estradiol w FL, pomóżcie w interpretacji
Wczoraj odebrałam wyniki hormonów (badanie robione w 22 dc, to był
8dfl).
Moje laboratorium podaje takie normy:
FSH 5,20 mlU/ml (norma dla fl 1,2-9,0)
E2 470 pmol/l (norma dla fl 101-905)
Progesteron 61,4 nmol/l (norma dla fl 15-57)
Prolaktyna 437 mlU/l (norma 40-530)

Po przeliczeniu tego na jednostki podawane na stronach www wyszło
mi:
prolaktyna: 21,85 ng/ml (20-25 ng/ml – łagodna hiperprolaktynemia)
estradiol: 307,18 pg/ml (norma >=100 pg/ml (natomiast w czasie
owulacji >=200 pg/ml)
progesteron 19,3 ng/ml (norma >= 10ng/ml)
fsh – bez zmian

Prolaktyna za wysoka, ale gwoli wyjasnienia 3 lata temu była na
podobnym poziomie. W międzyczasie kilkakrotnie miałam robione usg tv
i był ślad owulacji, ponadto w tym cyklu progesteron jest wysoki co
świadczy o pęknięciu pęcherzyka. Mój lekarz nie chce mi leczyć tej
hiperprolaktynemii. Fakt cykle mam w miarę regularne 27-28 dni (raz
zdażyło się 38), prowadzę codzienną obserwację i skok temperatury
jest w każdym cyklu (oprócz lutego kiedy faktycznie miałam torbiel
funkcjonalną).
Progestreon - ciut wysoki, ale chyba w normie.
FSH - też raczej w normie
Estradiol - koszmarnie wielki, wg mojego lab w normie, po
przeliczeniu stanowczo za wysoki. Czy w przypadku ciąży tak wysoki
estradiol może prowadzić do poronień? Czy ma on związek z wysoką
prolaktyną? Wiem że estrogeny powodują bolesne miesiączki, moje
owszem bywają bolesne ale przez 1-2 dni, da się przeżyć, zwykle
wystarcza nospa lub jakiś ibuprom.
Mój lekarz uznaje normy laboratoryjne, więc nie chce mnie leczyć, no
i moje pytanie brzmi, czy ma rację? Czy moge sama zrobić coś by ten
estradiol i prl obniżyć? (może dieta, odpowiednie witaminy ??) dodam
że w listopadzie zeszłego roku podstawiłam pigułki antykoncepcyjne.
Nie biorę żadnych wspomagaczy, tylko kwas foliowy. Staramy się o
dziecko i M ma bardzo złe badania Szanse mamy właściwie zerowe
dlatego bardzo zależy mi żebym choć ja była zdrowa.
Będę wdzięczna za każdą pomoc. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: WYNIKI
snajper55

nie musisz nikomu pobierać krwi ,żeby zinterpretować wyniki ,wystarczy podać
normy laboratoryjne tu akurat nie są podane i dlatego trudno odnieść się do nich
złośliwiec!!!!! Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: beta HCG jak odczytac wynik?
tak, wynik dodatni bedzie oznaczal ciaze. moga byc podane normy laboratoryjne,
po ktorych sie zorientujesz.
kiedy odbierasz? kciuki bede trzymac?
acha... mona, ile dni po owulacji robilas badanie?
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Normy dla 3 parametrów w teście PAPP-A
Normy dla 3 parametrów w teście PAPP-A
Czy ktoś zna normy laboratoryjne dla tych parametrów: PAPP-A podawane w IU/L,
wolna bhCG podawana w IU/l i dla bhd ?
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Poziom magnezu w moczu.
Magnez w moczu 3-5mmol/dobę. Znalazłam to na stronie www.zum.org.pl
w "badaniach" a potem "normy laboratoryjne". Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: podwyzszony poziom wapnia + alergia
Na stronie www.zum.org.pl znajdziesz badania-diagnostyka laboratoryjna-normy
laboratoryjne. Tam sa normy wiekowe. Dla niemowląt w badaniu krwi wapń (1,55-
2,75mmol/l).
Czy podajesz wit.D3? Ile?
Czy dziecko miało robione badanie moczu? Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Prolaktyna
badanie na prolaktyne mialas zwykle czy po obcciazeniu MCP? bo jesli po MCP(
metoklopramid) i prolktyna wzrosla trzykrotnie to jeszcze nie jest tak zle.
znalazlam gdzies na forum taki tekst:

test z metoklopramidem( MCP)
"Jest to test dynamiczny oceniający rezerwę prolaktynową przysadki, czyli po
prostu jej zapas. Metoklopramid ( MCP - czyli test MCP) blokuje receptory
dopaminergiczne w przysadce a dopamina, która działa poprzez te receptory
wywiera działanie hamujące na wydzielanie prolaktyny. MCP nie dopuszcza więc do
receptora hamującej dopaminy i dochodzi do uwalniania z przysadki zapasów
prolaktyny. Test pozwala w ten sposób rozpoznać przyczynę hiperprolaktynemii. U
osób zdrowych wzrost PRL po MCP występuje do 5x w stosunku do wartości
wyjściowej PRL, u osób z hiperprolaktynemią czynnościową ( czyli to, co ma
większość dziewczyn tutaj na Bocianie), wzrost po MCP jest dużo powyżej 5x, a
gdy wzrost po MCP jest niewielki a wartości wyjściowe PRL mocno podwyższone,
wskazywać to może na obecnośc mikrogruczolaka przysadki"


nieregularne miesiaczki mogo byc od:
1. tarczycy - gdy masz niedoczynnosc( wysokie tsh) - teraz zastanow sie jakie
bylo to twoje tsh, bo prawidlowe powinno byc w granicach 1, mimo ze normy
laboratoryjne podaja zawyzone wartosci( chyba tu chodzi o to zeby nie leczyc
ludzi, zeby bylo taniej)..... czasem oznaczenie tylko tsh nie wystarcza ,
potrzebne jest nieraz takze wolne ft3 i ft4( te hormony sa juz płatne).

2. istotne jest tu takze to ze bierzesz leki psychotyczne, wejdz na strone :
www.phmd.pl/modules.php?name=Current_Issue&d_op=download_html&id=6992&vol_all=59

byc moze od tych lekow wzrasta ci prolaktyna, a w efekcie masz nieregularne
miesiaczki.

3.ciemne owlosienie na brzuchu i na piersiach moze potwierdzac
hiperprolaktynemie, moze tez wskazywac na pco. pco rowniez jet odpowiedzialne
za nieregularne miesiaczki.

4.za nieregularne miesiaczki moze byc tez odpwiedzialny testosteron produkowany
w nadnerczach, jesli masz go za duzo , okresy bedziesz miala nieregularne.

5. usg jajnikow jak najbardziej zrob - niech to bedzie usg sonda waginalna bo
jest bardziej miarodajne niz przez powloki brzuszne. takie usg moze potwierdzic
lub wykluczyc pco, ale nie potwierdzi ani nie wykluczy hiperprolaktynemii.

6. glowa do gory!!

7. porob sobie spokojnie badania. powtarzam - spokojnie...
na tarczyce robi sie : tsh, ft3, ft4,
na janiki( pco) : lh, fsh, usg waginalne
na nadnercza:wolny testosteron(czasem takze robi sie calkowity testosteron,DHEA
na przysadke : prolaktyne

8. ja musialam taki komplet badan zrobic zeby sprawdzic co u mnie bylo
przyczyna nieregularnych i skapych miesiaczek.

9. WSZELKIE odchyly od norm MOZNA leczyc, ani pco, ani wysoka prolaktyna nie
jest wyrokiem, niech cie nikt nie straszy ze bedziesz miala jakies problemy!!!

pozdrawiam cie serdecznie!

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: poratujcie mnie , proszę:)
Mam taką listę jeszcze z czasów kiedy byłam w ciąży, może coś Ci sie przyda:

1. www.eDziecko.pl
2. www.eBobas.pl
3. www.dzieckoOK.pl
4. www.twoje-dziecko.pl
5. www.pampers.pl
6. www.mamotoja.pl
7. www.gerber.pl
8. www.nutricia.pl
9. www.inglesina.pl
10. www.drewex.wadowice.pl
11. www.klups-gostyn.pl
12. www.ciaza.giz.pl
13. www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=News&home=1
14. psychologiadlamam.republika.pl/
15. www.republika.pl/mdziecko/I_try.html
16. www.mayky.net/miriam.html - krótki film o porodzie
17. polki.wp.pl/kat,1676,kategoria.html?ticaid=11347
18. www.noworodek.pl/index.php
19.
www.ginekologia.med.pl/forum/viewtopic.phpt=1772&start=0&postdays=0&postorder=as
c&highlight=
20. home.no.net/pregnant/ - zdjęcia płodu w kolejnych miesiącach
21. health.discovery.com/centers/pregnancy/video/video.html – video płodu
miesiąc po miesiącu
22. www.createhealth.org/p_gall.html# - zdjęcia 3D
23. channel.nationalgeographic.com/channel/inthewomb/preview.html – film 4D w
brzuszku
24. www.wprc.org/trimester1.phtml - zdjęcia dziecka w poszczególnych tygodniach
ciąży
25. www.amwaw.edu.pl/~fetus/usg1.html
26. niemowle.onet.pl/1095942,8,1,1120,7551,wszystko.html
27. www.hli.org.pl/pl/obr_zycia/wodzpocz/images1.htm
28. www.megateam.de/grieger/foto13.htm
29. channel.nationalgeographic.com/channel/inthewomb/preview.html
30. www.femalelife.pl/scripts/starting_a_family/index.php
31. milosc.god.pl/kalendarz.htm
32. www.mamo-tato.pl/index.php
33. www.dzidziak.webd.pl/portal.php
34. www.birthdiaries.com/diary/vaginalbirths.htm
35. embrion.pl/npr/
36. www.twoje9miesiecy.com/
37. www.dzidziak.webd.pl
38. www.emedica.pl/query.php3?typ=5
39. www.tik-tak.pl/
40. www.nestle.pl/dziecko/
41.
www.amg.gda.pl/~korozan/modules.php?name=News&file=article&sid=18
42. www.med.wroc.pl/laboratoria/normy.htm - NORMY LABORATORYJNE
43. www.puellanova.pl/index.php?showart=15
44. WIDEO Z USG:
createhealth.org/images/11weeks.swf
createhealth.org/images/25weeks.swf
createhealth.org/images/27weeks.swf
createhealth.org/images/33weeks.swf
45. www.contenta.pl/USG-OB.htm - USG 3D i 4D
46. www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php
Cat=&Board=DLA&Number=620653&page=0&view=collapsed&sb=5&part= - SUWACZEK
47. www.maluch.com/BHCG-normy.htm - NORMY Beta HCG
48. www.maluch.com/badania_krwi.htm - BADANIA KRWI
49. www.cenlab.com.pl/wykaz_badan.htm - WYKAZ WSZYSTKICH BADAŃ (NORMY)
50. www.mamo-tato.pl/article_show.php?a_id=13&s_id=1&ss_id=3 -KALENDARZ
51. maluchy.pl/
52. www.epacjent.pl/
53. i.timeinc.net/time/covers/1101021111/womb/womb_master.swf - OD ZAPŁODNIENIA
DO PORODU
54. www.mediweb.pl/mens/wyswietl.php?id=741 nasienie
55. www.echo.3w.pl/cgi-bin/echo/zdrowie/zdrowie/chk/08
56. umamy.homestead.com/dolegliciaza.html
57. 9miesiecy.friko.pl/ciazatydzienpotygodniu.html
58. www.poradnik.rodzinny.pl/index.html - KSIĄŻKA DO WYDRUKOWANIA
59. www.dzieckook.pl/kuchnia/index.php3?name=welcome
60 www.skarbczyk.com/index.php?app=1
61. pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Imiona
62.
www.babyworld.co.uk/information/products/product_tests/baby_carriers/full.asp -
RANKING NOSIDEŁEK
63. www.mamankangourou.com/fr/echarpe.htm - JAK WIĄZAĆ CHUSTĘ

64. www.klub9miesiecy.republika.pl
65. praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67764,3364390.html?as=1&ias=7 - PRZEPISY
PRAWNE
66. szukaj.gazeta.pl/katalog/3,0.html?x=68823&slowo=Zdrowie+kobiet+i+macierzy%
3Fstwo – STRONA Z LINKAMI
67. www.twoja-ciaza.com.pl
68. JAK MYĆ NOWORODKA:
www.babycenter.com/headtotoe/?scid=te-
media:20060531:2811:18395:8205&_requestid=2186
69. www.imiennik.pl/index.php?ids=1 - OPISY IMION
70. www.dziecko.samelamy.net - FORUM
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: *Hormony tarczycy w procentach*--dyskusja
Dlaczego jestem przeciwna procentom
Na wstępie jeszcze raz chciałabym pogratulować założenia tego forum,
które umożliwia swobodną wymianę informacji między uczestnikami.
Z większością podnoszonych na nim kwestii zgadzam się całkowicie.
Ale nie z procentami. Zanim napiszę dlaczego, chcę zaznaczyć, że
osobiście kalkulator mi nie przeszkadza. Uzyskane jednak wyniki mogą
być przyczyną błędnych interpretacji i dlatego jego zamieszczenie w
moim odczuciu przyniesie więcej szkody niż pożytku.
Oto dlaczego:
(1) w kilkuletniej historii mojej choroby rozmawiałam z kilkoma
profesorami lub docentami. Żaden z nich nie uznaje procentów. Choć
niektórzy są w radach naukowych prestiżowych czasopism
endokrynologicznych, polskich a nawet międzynarodowych. Tak swoją
drogą piszecie, że mało który lekarz uznaje procenty. A tak
właściwie, czy znacie kogoś, choć jedną osobę, kto jest
endokrynologiem i ma z endokrynologii specjalizację (można zobaczyć
na pieczątce) i opiera się na procentach?????. W moim odczuciu jeśli
ktoś ze środowiska medycznego się tym posługuje to pewnie są to
lekarze rodzinni. Czyli osoby o mniejszej wiedzy endokrynologicznej.
(2) Pewne nieendokrynologiczne normy są lub były dawniej podawane w
procentach (np. stężenie hemoglobiny lub stężenie czynników
krzepnięcia). W tym jednak przypadku 100% stanowiła średnia
arytmetyczna normy (górna granica-dolna granica/2), zaś norma
wynosiła np. 80-120%. Jeśli więc już posługiwać się procentami to
powinno się korzystać z następującego wzoru: stężenie u danego
chorego/wartość średnia stężenia x 100%. Np. jeśli w umownych
jednostkach stężenie hormonu wynosi 6, zaś przedział normy 6-10), to
wynik w procentach wynosi 6/8x100% czyli 75% normy. Gdyby zaś
posługiwać się wzorem z kalkulatora to uzyskany wynik wyszedłby 0%
(słownie: 0%). W ten sposób unika się śmiesznych wyników ujemnych
(np. – 20% lub podanego 0%). Dla mnie 0% to całkowity brak. Np. u
osoby po całkowitym usunięciu tarczycy, która nie dostaje tyroksyny.
(3) i jeszcze własne przemyślenie. Normy laboratoryjne ustalane są
jako wynik mieszczący się w przedziale ufności wynoszącym 95%. Jako
nieprawidłowe przyjmuje się wartości poniżej 2,5 oraz powyżej 97,5%
centyla. Innymi słowy jeśli przebada się sto osób to za prawidłowy
wynik przyjmuje się przedział wartości, w którym mieści się wynik
95% osób. Im więcej osób zostanie poddanych badaniu tym krzywa
Gaussa będzie bardziej pionowa, czyli wartości 2,5 oraz 97,5 centyla
będą bliżej siebie.
Jeśli jedno laboratorium przebada 100 osób i przyjmie jako wynik
prawidłowy wartości 5-11 (nadal używam tych umownych jednostek, gdyż
jest to łatwiejsze do zrozumienia), zaś drugie przebada 200 i za
normę uzna wartości 6-10, to średnie stężenie w obu tych
laboratoriach będzie takie samo (wyniesie 8). Jeśli wynik oznaczenia
stężenia u przykładowego pacjenta będzie taki sam w obu
laboratoriach, czyli np. te 6 z poprzedniego punktu moich dywagacji,
to uzyskany w oparciu o przedstawiony w poprzednim punkcie wynik
procentowy będzie wynosił 75% średniej wartości normy. Natomiast
przy proponowanym przez Was wzorze będzie się istotnie różnił: 0%
przy normie 5-10 i aż 28,57 % przy normie 4-11, pomimo tej samej
wartości bezwzględnej, tej samej średniej, a nawet tej samej
metodyki oznaczenia.
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: witaj obas13 jak zdrówko?`
obas13 napisał:

> Ooo jak miło :) temat specjalnie dla mnie :)))
>
> Witam Cię Hashi-Tess, witam również pozostałych Forumowiczów.

Rowniez witam.

> Faktycznie, trochę mnie tu nie było. Muszę to teraz nadrobić ;) ale
> w międzyczasie nie próżnowałem. Uzupełniłem braki w zakresie chorób
> przysadki, kupiłem trzy nowe książki o tarczycy, ciągle tłumaczyłem
> jakieś nowe zagraniczne artykuły i co istotne odwiedziłem dwóch
> nowych endokrynologów (łącznie mam już piątkę na koncie heh).

Na moim koncie tez mozna ich juz troche policzyc.

> Niestety mój eksperyment z odrzuceniem l-tyroksyny na niewiele się
> zdał.

Nic Ci nie pisalam na ten temat, ale ja bym jednak nie zdecydowala sie na taki
"eksperyment". Tym bardziej ze przypuszczalam ze on na niewiele sie przyda.
Wiadomo bylo ze wywola tylko niedoczynnosc.

> Po długim wałkowaniu mojego tematu wreszcie zdiagnozowano mnie jako
> osobę z niewielką obwodową opornością na hormony tarczycy, a więc
> dość rzadką przypadłością.

To jest bardzo rzadka przypadlosc.
Tylko nie rozumie co znaczy "niewielka obwodowa opornosc". Bo albo ona jest albo
tez nie ma. Ale niewielka?
Jak to sie mierzy?
Ale zapytam czy ta diagnoza opiera sie tylko na podejrzeniach, czy tez miales
robione badania specjalistyczne ktore to potwierdzily.

>To jedyne wytłumaczenie dlaczego mam
> jednocześnie niedoczynność oraz fT4 powyżej górnej granicy normy.

To nie jest jedyna przyczyna takich wynikow jakie Ty masz.
Inna przyczyna moga byc przeciwciala skierowane przeciwko T4.
Tylko nie wiem czy jakis osrodek robi te badania w Polsce.
Nieregularne branie tyroksyny przez dluzszy czas a pozniej wziecie jej w dniu
badania tez moze dac takie wyniki.
Znasz jezyk angielski to na ten temat znajdziesz informacje na forum Mary Shamon.

> Jak się okazuje, im mniej biorę L-T4 tym poziom fT4 mam wyższy
> (najwyższy miałem będąc w ogóle pozbawiony Euthyroxu).

No, nie bardzo wierze. Pamietasz wyniki jak byles na dawce 75µg L-T4?
TSH tez bylo niskie.
Przy opornosci na hormony TSH jest zawsze wysokie, bez wzgledu czy sie bierze
hormony czy tez nie i niezalezne od dawki.
de.wikipedia.org/wiki/Periphere_Schilddr%C3%BCsenhormonresistenz
>
> Musiałem więc powrócić do Euthyroxu bo kliniczne objawy zaczęły
> wracać :

I wcale sie nie dziwie ze niedoczynnosc wrocila po odstawieniu euthyroxu.

>No i tak szczerze powiedziawszy to wcale nie cieszy mnie
> myśl o tym wszystkim bo znacznie prostsze byłoby dla mnie
> leczenie "zwykłej" niedoczynności, a tak - w sytuacji gdy normy
> laboratoryjne nie mają u mnie zastosowania - mogę polegać jedynie na
> obserwacji objawów klinicznych co znacznie utrudnia dobranie
> odpowiedniej dawki.
>Ale będę jeszcze walczył... :)

Wierze ze bedziesz walczyl, bo nie nalezysz do takich co sie szybko poddaja.
Zycze Ci jak najszybszego wyjasnienia co jest przyczyna takich wynikow.
Pozdrawiam Rosteda
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: z forum zdrowia kobiety jako odpowiedz do mnie
z forum zdrowia kobiety jako odpowiedz do mnie
Jest to odpowiedz kogos do mnie... zaproponowalam dziewczynie z tsh 3 i cos
badania dodatkowe... i powatpilam z mikrogruczeloka przysadki.





> naucz sie jeszcze, ze normy laboratoryjne sa po to, aby na nich opierac
wnioski
> o prawidlowosci badanego wskaznika
> a nie np dzielic te normy przez 2
>
> badanie poziomu TSH jest najbardziej wiarygodnym i najdokladniejszym
badaniem
> wstepnym w kierunku zaburzen funkcji tarczycy
> natomiast poziom hormonow tarczycy nie odzwierciedla w sposob tak dokladny
> funkcji tego gruczolu poniewaz ich stezenie (rowniez dotyczy to wbrew
> powszechnemu przekonaniu ich wolnych frakcji) zalezy od wielu
pozatarczycowych
> czynnikow, na przyklad od stezenia bialek wiazacych te hormony, jest rowniez
> obarczone bledami wynikajacymi z techniki ich oznaczania
> ponadto zakres nieprawidlowych stezen TSH w stosunku do zakresu wartosci
> prawidlowych jest ogromny, tymczasem hormony tarczycy posiadaja dosc spory
> zakres normy, a stosunkowo niewielkim odchyleniom moga towarzyszyc znaczne
> objawy kliniczne
> dlatego tez TSH jest "dzwignia" ktora stosunkowo niewielkie wahania poziomu
> hormonow tarczycy przeklada na duze zmiany stezenia TSH
> stad tez biora sie pojecia "subklinicznych" nadczynnosci i niedoczynnosci,
ktor
> e
> z definicji wystepuja przy prawidlowym poziomie hormonow tarczycy, a
diagnoze
> stawia sie na podstawie poziomu TSH (i nie inaczej - a na twoim forum
pojawialy
> sie niestety przedziwne interpretacje i nazewnictwo)
> prawidlowe oznaczenie TSH (zazwyczaj 0,4 - 4) z ogromnym prawdopodobienstwem
> wyklucza zaburzenia funkcji tarczycy, decyzje o poglebieniu diagnostyki
> podejmuje wylacznie lekarz na podstawie osobistego badania podmiotowego i
> przedmiotowego
> interpretacja skarg na forum jako "masz klasyczne objawy-musisz zrobic
wszystki
> e
> znane wspolczesnej medycynie badania" jest niestety dyletancka, poniewaz
> "klasyczne objawy" w charakterystycznej konfiguracji wystepuja u mniejszosci
> pacjentow z chora tarczyca, z drugiej strony sa one tak szerokie, ze dotycza
> wielu innych chorob lub wystepuja tez u ludzi zdrowych
> zatem w wiekszosci przypadkow prawidlowy wyik oznaczenia TSH konczy
diagnostyke
> funkcji tarczycy, a z pewnoscia w przypadku pierwotnej niedoczynnosci
tarczycy,
> ktora jest niemal tozsama z choroba Hashimoto (inne postacie pierwotnej
> niedoczynnosci sa albo latwe w roznicowaniu, albo skrajnie rzadkie),
oznaczenie
> TSH jest badaniem wystarczajacym w monitorowaniu leczenia
> tu nalezy sprawdzic czym sie rozni niedoczynnosc pierwotna od wtornej i nie
> powolywac sie na teksty dotyczace diagnostyki wtornej niedoczynnosci w
> odniesieniu do pierwotnej
> poza bardzo rzadkimi sytuacjami TSH jet zatem badaniem jedynym i
wystarczajacym
> ,
> pewne szczegolne sytuacje (np ciaza) maja swoje szczegolne wytyczne i nie
nalez
> y
> rozszerzac ich na inne przypadki
> oznaczanie innych markerow wprowadza czesto jedynie szum informacyjny,
> utrudniajac diagnostyke - nie zawsze wiecej znaczy lepiej
> tak samo dazenie do jakiegos "idealu", ktory tozsamy jest z matematycznym
> srodkiem normy jest bledne - wiele osob zle toleruje wyzsze dawki
substytucyjne
> (nie tylko podczas wprowadzania leku), co przez was na forum blednie
oceniane
> jest jako zbyt mala substytucja z powodu "klasycznych objawow"
> u osob z pewnymi chorobami, w starszym wieku, uzyskanie eutyreozy po
> zdiagnozowaniu niedoczynnosci jest bledem w sztuce i moze stanowic
smiertelne
> zagrozenie dla tych chorych (a u was na forum tak czesto pojawialy sie
karygodn
> e
> zalecenia w stosunku do takich chorych)
> tak samo indywidualne roznice we wrazliwosci na hormony sa dosc znaczne i
stad
> eutyreoza u jednej osoby wystepuje przy stezeniu hormonow na gornej, u
innych
> blisko dolnej granicy normy
> tak jak ludzie maja jedni 150, inni 190 cm, jeszcze inni niebieskie oczy i
> odstajace uszy - bledem jest dazenie do uzyskania stezen hormonow w srodku
norm
> y
> normy powstaja jako wynik badania pewnej populacji i nie odzwierciedlaja
> sredniego zapotrzebowania na hormony u indywidualnego czlowieka
> a haslo - masz chora tarczyce, nie przysadke jest czystej wody demagogia
>
> prosze was - tam na tym forum - nie zajmujcie sie leczeniem, nawet nie
zdajecie
> sobie sprawy jaka krzywde mozecie komus zrobic
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Badania
Badania
Antytrombina III (AT III) – to jedna z ważniejszych fizjologicznych substancji hamujących krzepnięcie krwi. Białko to produkowane jest w wątrobie. Wrodzone lub nabyte defekty wytwarzania antytrombiny III stanowią istotny czynnik ryzyka zakrzepicy żylnej.

INR - znormalizowany czas protrombinowy. Jedne z parametrów oznaczanych w kaogulogramie - badaniu oceniającym krzepliwość krwi.

Na koagulogram składają się oznaczenie wartości: czasu protrombinowego (PT), wskaźnika Quicka (PT%), INR, czasu kaolino-kefalinowego (APTT), czasu trombinowego (TT), stężenie fibrynogenu, poziom D-dimerów, stężenie antytrombiny III. Nie zawsze istnieje konieczność oznaczania wszystkich wymienionych parametrów.

PT oraz INR (INR=PT^ISI, ISI-stała międzynarodowa) odzwierciedlają sprawność zewnątrzpochodnego układu aktywującego protrombinę. Jest to wartość niezależna od ilości płytek krwi (trombocytów). Im dłuższe PT lub im wyższa wartość INR tym mniejsza skłonność do krzepnięcia krwi. Wydłużenie PT może być objawem niedoborów witaminy K (witamina ta jest konieczna do syntezy osoczowych czynników krzepnięcia), może też być objawem uszkodzenia wątroby, niektórych wrodzonych chorób układu krzepnięcia, jak również efektem działania leków przeciwkrzepliwych (acenokumarol, heparyna). Kontrola INR jest obligatoryjna w czasie terapii doustnymi antykoagulantami (np. acenokumarolem).

APTT odzwierciedla aktywność wewnątrzpochodnego układu aktywacji protrombiny, parametr służy do kontroli leczenia przy pomocy heparyny (zakrzepica żylna, zator płucny itp). APTT wydłuża się także u hemofilików i w chorobie von Willenbradna. APTT skraca się w stanach nadkrzepliwości.

Normy laboratoryjne podstawowych parametrów:
PT - 12-18 sek.
INR - 0.8-1.2
PT% - 80-120 sek.
APTT - 37-46 sek.
Fibrynogen - 200-400mg/dl

D-dimery to produkty rozpadu fibryny. Fibryna powstaje w procesie krzepnięcia, także w przypadku wykrzepiania wewnątrznaczyniowego i powstawania skrzepliny. Czop fibrynowy jest fizjologicznie rozkładany przez układ fibrynolityczny krwi, głównie przez plazminę. Pod wpływem plazminy powstają D-dimery.

U zdrowego człowieka poziom D-dimerów zawiera się w zakresie kilka - kilkaset ug/ml. Przekroczenie poziomu 500 ug/ml przy klinicznym podejrzeniu żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej (zakrzepica żył głębokich lub zatorowość płucna) stanowi dowód na trafność diagnozy. Niski poziom tego parametru w podobnej sytuacji pozwala wykluczyć żylną chorobę zakrzepowo-zatorową.

Oznaczenie poziomu D-dimerów jest także wykorzystywane do potwierdzenia podejrzenia zespołu rozsianego wykrzepiania wewnątrznaczyniowego (DIC).

Wzrost poziomu D-dimerów obserwujemy także w kilku innych przepadkach. Między innymi na tle choroby nowotworowej, procesu zapalnego toczącego się w organizmie oraz w trakcie i bezpośrednio po ostrym epizodzie wieńcowym. W tych sytuacjach D-dimery nie mają jednak znaczenia diagnostycznego.




Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: TSH - czy to już niedoczynność tarczycy?
naucz sie jeszcze, ze normy laboratoryjne sa po to, aby na nich opierac wnioski
o prawidlowosci badanego wskaznika
a nie np dzielic te normy przez 2

badanie poziomu TSH jest najbardziej wiarygodnym i najdokladniejszym badaniem
wstepnym w kierunku zaburzen funkcji tarczycy
natomiast poziom hormonow tarczycy nie odzwierciedla w sposob tak dokladny
funkcji tego gruczolu poniewaz ich stezenie (rowniez dotyczy to wbrew
powszechnemu przekonaniu ich wolnych frakcji) zalezy od wielu pozatarczycowych
czynnikow, na przyklad od stezenia bialek wiazacych te hormony, jest rowniez
obarczone bledami wynikajacymi z techniki ich oznaczania
ponadto zakres nieprawidlowych stezen TSH w stosunku do zakresu wartosci
prawidlowych jest ogromny, tymczasem hormony tarczycy posiadaja dosc spory
zakres normy, a stosunkowo niewielkim odchyleniom moga towarzyszyc znaczne
objawy kliniczne
dlatego tez TSH jest "dzwignia" ktora stosunkowo niewielkie wahania poziomu
hormonow tarczycy przeklada na duze zmiany stezenia TSH
stad tez biora sie pojecia "subklinicznych" nadczynnosci i niedoczynnosci, ktore
z definicji wystepuja przy prawidlowym poziomie hormonow tarczycy, a diagnoze
stawia sie na podstawie poziomu TSH (i nie inaczej - a na twoim forum pojawialy
sie niestety przedziwne interpretacje i nazewnictwo)
prawidlowe oznaczenie TSH (zazwyczaj 0,4 - 4) z ogromnym prawdopodobienstwem
wyklucza zaburzenia funkcji tarczycy, decyzje o poglebieniu diagnostyki
podejmuje wylacznie lekarz na podstawie osobistego badania podmiotowego i
przedmiotowego
interpretacja skarg na forum jako "masz klasyczne objawy-musisz zrobic wszystkie
znane wspolczesnej medycynie badania" jest niestety dyletancka, poniewaz
"klasyczne objawy" w charakterystycznej konfiguracji wystepuja u mniejszosci
pacjentow z chora tarczyca, z drugiej strony sa one tak szerokie, ze dotycza
wielu innych chorob lub wystepuja tez u ludzi zdrowych
zatem w wiekszosci przypadkow prawidlowy wyik oznaczenia TSH konczy diagnostyke
funkcji tarczycy, a z pewnoscia w przypadku pierwotnej niedoczynnosci tarczycy,
ktora jest niemal tozsama z choroba Hashimoto (inne postacie pierwotnej
niedoczynnosci sa albo latwe w roznicowaniu, albo skrajnie rzadkie), oznaczenie
TSH jest badaniem wystarczajacym w monitorowaniu leczenia
tu nalezy sprawdzic czym sie rozni niedoczynnosc pierwotna od wtornej i nie
powolywac sie na teksty dotyczace diagnostyki wtornej niedoczynnosci w
odniesieniu do pierwotnej
poza bardzo rzadkimi sytuacjami TSH jet zatem badaniem jedynym i wystarczajacym,
pewne szczegolne sytuacje (np ciaza) maja swoje szczegolne wytyczne i nie nalezy
rozszerzac ich na inne przypadki
oznaczanie innych markerow wprowadza czesto jedynie szum informacyjny,
utrudniajac diagnostyke - nie zawsze wiecej znaczy lepiej
tak samo dazenie do jakiegos "idealu", ktory tozsamy jest z matematycznym
srodkiem normy jest bledne - wiele osob zle toleruje wyzsze dawki substytucyjne
(nie tylko podczas wprowadzania leku), co przez was na forum blednie oceniane
jest jako zbyt mala substytucja z powodu "klasycznych objawow"
u osob z pewnymi chorobami, w starszym wieku, uzyskanie eutyreozy po
zdiagnozowaniu niedoczynnosci jest bledem w sztuce i moze stanowic smiertelne
zagrozenie dla tych chorych (a u was na forum tak czesto pojawialy sie karygodne
zalecenia w stosunku do takich chorych)
tak samo indywidualne roznice we wrazliwosci na hormony sa dosc znaczne i stad
eutyreoza u jednej osoby wystepuje przy stezeniu hormonow na gornej, u innych
blisko dolnej granicy normy
tak jak ludzie maja jedni 150, inni 190 cm, jeszcze inni niebieskie oczy i
odstajace uszy - bledem jest dazenie do uzyskania stezen hormonow w srodku normy
normy powstaja jako wynik badania pewnej populacji i nie odzwierciedlaja
sredniego zapotrzebowania na hormony u indywidualnego czlowieka
a haslo - masz chora tarczyce, nie przysadke jest czystej wody demagogia

prosze was - tam na tym forum - nie zajmujcie sie leczeniem, nawet nie zdajecie
sobie sprawy jaka krzywde mozecie komus zrobic Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Moje 10 lat z PCOS
Hej :)
Patrząc na normy laboratoryjne myślę, że należy przyjąć, że Twój estradiol jest
ok. Potwierdza to przebieg Twoich miesiączek, tzn. wyczuwasz płodny śluz i masz
normalne krwawienia - czyli w trakcie cyklu endometrium musiało urosnąć. Czy
cykle są owulacyjne to druga sprawa. Na pewno więcej dowiesz się na ten temat w
trakcie stymulacji i monitorowania.
Długie i nieregularne cykle są charakterystyczne dla PCOS (przy czym za
prawidłowy uważa się cykl max. 32 dniowy). W żargonie mówią na to "leniwe
jajniki" czyli z powodu jakichś nieprawidłowości (najprawdopodobniej
hormonalnych) faza wzrostu i dojrzewania pęcherzyka jajnikowego jest wydłużona.
Być może występuje u Ciebie syndrom LUF (na jakimś innym wątku widziałam, że
zahaczasz o ten temat). Pęcherzyk jajnikowy i jajeczko dojrzewają "w końcu" ale
do pęknięcia nie dochodzi. Pęcherzyk przerasta, marszczy się (ulega
luteinizacji) i w końcu zanika. Potem normalnie występuje miesiączka. To jest
dokładnie mój przypadek. Gdyby nie chęć posiadania dziecka - człowiek w życiu
nie zorientowałby się, że coś jest nie tak.
Jakie mogą byś przyczyny "leniwych jajników"? Najczęściej spotykane to:
1. Nadmiar LH - co Ciebie nie dotyczy, więc nie będę się rozpisywać.
2. Hiperprolaktynemia - i tu sprawa jest złożona. Spotkałam się z opiniami
(niestety nie polskich klinicystów), że najlepsze normy prl do zajścia w ciążę
to 3-15. Druga rzecz to wzrost prl po obciążeniu metoklopramidem wskazujący na
tzw. hiperprolaktynemię czynnościową, nazywaną również "ukrytą
hiperprolaktynemią". Wielu polskich lekarzy bagatelizuje ten temat, więc to co
teraz napiszę pochodzi wyłącznie z mojego doświadczenia i zdobytych wiadomości.
Duży wzrost prl po obciązeniu świadczy o dużych "rezerwach" tego hormonu w
organiźmie. Jak wiadomo stężenie prl wzrasta podczas snu (oraz np. stresu i w
kilku innych przypadkach) czyli jest uwalniana ta rezerwa. Jeśli ta rezerwa
jest większa niż powinna to każdej nocy nasz organizm jest bombardowany przez
prl, i jak ten biedny pęcherzyk ma normalnie dojrzewać?
U mnie taki rzeczywisty obraz pokazało badanie prl na czczo zaraz po
przebudzeniu. Normalnie zaleca się badanie prl tak 3 godz. po przebudzeniu,
żeby jej poziom unormował się po nocnym działaniu i był "rzeczywisty". Jednak
jak się dowiedzieć co się dzieje w czasie snu? Wcześniej badałam prl kilka razy
i wyniki były na poziomie 15-16, po obciążeniu rosły 10-11 razy. Wszyscy
uważali, że jest ok. W klinice miałam zrobione badanie rano na czczo i wynik
wyszedł 44,18 (!!!). Oczywiście natychmiast dostałam bromergon. Myślę, że za
jakiś czas mogłabyś wykonać badanie prl w miarę wcześnie rano i najlepiej w II
fazie cyklu (wtedy wartości podstawowe też są troszeczkę wyższe niż w I fazie).
To mogłoby potwierdzić, że bromergon zadziałal lub, że trzeba zwiększyć jego
dawkę albo np. dołożyć castagnus.
Nie wiem czy jakiś lekarz uznałby, że takie badanie ma sens od strony
medycznej - wydaje mi się, że w moim przypadku miało.
3. Zła tolerancja glukozy i związana z tym insulinooporność - ten temat też
jest złożony. Nadmiar insuliny źle wpływa na pracę jajników powodująć między
innymi zwiększone wytwarzanie testosteronu. Jeśli masz np. nadmierne owłosienie
to łatwo się domyślić, czy czasami testosteron też nie
szwankuje :). "Puszystość" nie jest czynnikiem koniecznym do rozważania
insulinooporności, ponieważ kilogramów nabiera się z czasem. Obecnie podawanie
metforminy przy PCOS staje się standardem. Insulinooporność niekiedy trudno
jednoznacznie wykryć (brak jest jednoznacznych metod pomiarowych), ujawnia się
ona z czasem, a badania naukowe wykazały, że spora większość pacjentek z PCOS
poprostu ją ma. Oczywiście można zrobić "za jednym zamachem" badanie krzywej
cukrowej z jednoczesnym trzykrotnym oznaczeniem insuliny i od razu zmierzyć
testosteron, a także SHBG (to SHBG jest drogie). Nie wiem tylko czy warto, bo
metformina poza regulowaniem insulinooporności "uwrażliwia jajnik" na działanie
hormonów, więc w pewien sposób reguluje jego pracę. Spotkałam się z
opracowaniami mówiącymi, że przy PCOS dobre wyniki daje połączenie
clostylbegytu z metforminą - oczywiście w przypadku stymulacji jajeczkowania i
pod warunkiem, że jest się, osobą dla której clostylbegyt jest odpowiednim
lekiem. Skoro najprawdopodobniej nie masz problemów z estradiolem to myślę, że
clo byłby dobrym rozwiązaniem, a o metformince może warto porozmawiać??? Jeśli
lekarka się nie zgodzi to wtedy zrób badania "z własnej inicjatywy" - to mój
sposób na przekonywanie opornych :).

No i na koniec oczywiście kilka "porad od serca", ha ha ha.

Przy walce o ciążę warto brać wit. A+E, wit. B6 i kwas foliowy. To sprawia, że
komórki jajowe są "bardziej chętne do współpracy".
Myślę też, że powinnaś przede wszystkim wiedzieć czy masz drożne jajowody - w
przeciwnym przypadku stymulacje nie mają sensu i szkoda na nie czasu i
pieniędzy. Trzeba też znać wyniki partnera - niestety czasami okazuje się, że
bez specjalnej obróbki "naboje" mają małe szanse i wskazana jest np.
inseminacja. Może się też okazać, że i ON powinien dostać jakieś hormonki...
Oczywiście tego wszystkiego Ci nie życzę, ale lepiej wiedzieć co w trawie
piszczy.

Pzdr. A.
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: Przeliczanie wynikow na procenty
Przeliczanie wynikow na procenty
Witam serdecznie
Przeliczanie naszych wynikow na procenty jest pomocne do bardziej wizualnego
przedstawienia ich w stosunku do zakresu norm.
Przedstawienie wynikow przeliczonych na % jest bardziej zrozumiale dla
wszystkich. Wynik mieszczacy sie jeszcze w zakresie normy nie zawsze musi byc
prawidlowy.
Czesto w przypadku naszej choroby wyniki wychodza jeszcze w zakresie normy i
nie tylko my jako laicy, ale tez wielu lekarzy uwaza ze te wyniki sa
prawidlowe co prowadzi do tego ze wiele osob z Hashimoto jest za pozno (albo
wcale nie) leczonych.
Wzor na przeliczanie:
%=(wynik-dolna granica normy):(gorna granica normy-dolna granica normy)x100

Te dane pokazuja tylko polozenie danego pomiaru (wyniku) w zakresie normy.
100% - to jest jak wartosc mierzona (wynik) jest na gornej granicy normy tego
zakresu norm.
0% - znaczy jak wartosc mierzona (wynik) jest na dolnej granicy normy.
50% - jak lezy w srodku zakresu normy.

Np:
fT4 - wynik 15,5 (norma 9-22) = 50%
fT4 - wynik 9 (9 - 22) = 0%
fT4 - wynik 22 (9 - 22) = 100%

Te dane procentowe nie oznaczaja, ze 100% to jest norma, a wszystko co jest
ponizej to jest nieprawidlowe. Niektorzy moga to w ten nieprawidlowy sposob
interpretowac przy wartosciach hormonow tarczycy fT3 i fT4.
Te 100% nie sa lepsze jak 30,50 albo 80%.
Normalne wyniki znajduja sie miedzy 0% i 100%, tak jest stwierdzone u zdrowych
ludzi. (Normy laboratoryjne opracowuje sie na podstawie sredniej z wynikow u
pewnej ilosci zdrowych ludzi).
Najczesciej wyniki osob ze zdrowa tarczyca leza w granicach 50% zakresu normy.
Oznacza to, ze kazdy z nas czuje sie najlepiej przy swoim indywidualnym
zakresie normy.
Jeden czlowiek przy 30% zakresu normy fT3 i fT4 moze czuc sie bardzo dobrze,
ale juz powyzej 30% moze miec objawy nadczynnosci.
Natomiast inna osoba przy wyniku 80% moze miec jeszcze objawy niedoczynnosci.
Nie mozna powiedziec przy jakich wynikach powinien sie ktos bardzo dobrze czuc.
Ten optymalny punkt powinien kazdy u siebie indywidualnie znalezc.
Ale do tego potrzebne jest nie tylko umiejetnosc przeliczania wlasnych
wynikow, ale tez poznanie samego siebie i uchwycenie tego wlasciwego punktu.
Dlatego tez od poczatku polecalam zalozenie "dzienniczka choroby" i wpisywanie
tam wszystkich swoich wynikow (tak robia cukrzycy, nadcisnieniowcy) tych
orginalnych (i tych przeliczonych na %), objawow, samopoczucia, infekcji i
branych dodatkowo lekow, sytuacji stresowych, i.t.d.
Jak ktos potrafi moze tez w komputerze zrobic tabele i wykresy z tych swoich
wynikow, bedzie to jeszcze bardziej przejrzyste.
Im ktos bardziej pozna swoj organizm i jego potrzeby, tym lepiej bedzie mogl
ocenic kiedy czuje sie dobrze, a kiedy u niego jest cos nie w porzadku.
Wlasnie do interpretacji swoich wynikow, do wyczucia ze hormony sa za niskie,
czy wysokie i do decyzji o pojsciu do lekarza ze wzgledu na zmiane dawki takie
obserwacje sa konieczne.
Samo przeliczanie swoich wynikow na procenty, bez mozliwosci oceny swojego
stanu zdrowia tez nic nie pomoze. Kazdy czuje sie najlepiej przy swoich
optymalnych wynikach i sam musi do tego dojsc co jest dla niego najlepsze
(nawet najlepszy lekarz czy profesor tez nie wyczuje w jakim faktycznym stanie
jest chory).
Teraz mozecie juz sami sobie przeliczac swoje wyniki na procenty. Ale bardzo
prosze robic to dokladnie, bo sam blad przy obliceniach (moze sie zdarzyc
kazdemu) moze prowadzic do duzych bledow w postepowaniu.
Jesli ktos sam obliczy %, a nie czuje sie jeszcze na silach ich
zinterpretowac, to bardzo prosze sie pytac.
Bede nadal odpowiadala na indywidualne pytania o interpretacje wynikow.
Moze juz ktos z forum zrozumial ten temat i sprobowalby tez odpowiadac na te
pytania.


Jeszcze troche o trojjodotyroninie.
Jak wiadomo wiekszosc chorych na Hashimoto (nie wszyscy), czuje sie najlepiej
przy wynikach 60% zakresu normy, albo wyzej.
Poziom fT3 i fT4 powinien byc mniej wiecej na tym samym poziomie
(w procentach).
Jesli poziom fT3 we krwi przewyzsza w duzym stopniu poziom fT4 (nawet jesli sa
one jeszcze w granicach normy), to pojawiaja sie nieprzyjemne objawy nadczynnosci.
Jesli poziom fT3 we krwi jest duzo nizszy od poziomu fT4 (nawet jesli poziom
fT4 jest odpowiednio wysoki i miesci sie w granicach normy) to nadal dokuczaja
objawy niedoczynnosci, a najbardziej tycie.
W takim przypadku mozna sie zastanowic nad leczeniem trojjodotyronina (np.Thybon).
Niedobor fT3 we krwi jest wtedy jak:
1) Poziom fT4 we krwi jest conajmniej 60%, a roznica poziomu fT4 :fT3 jest 30-40%.
t.zn. pozim we krwi
fT4 = 60% albo wyzej,a
fT3 = 20-30% albo nizszy
2) W takim przypadku nalezy najpierw wziasc selen przez odpowiednio dlugi
czas, ktory pomaga w przemianie fT4 w fT3.
3)Jak nie ma poprawy i fT3 we krwi jest nadal niskie to mozna sprobowac wziasc
trojjodotyronine (np.Thybon).
4) Zasada: najpierw bardzo dobrze ustalic dawke tyroksyny (np.Euthyrox,
Letrox), a pozniej jesli nie pomaga selen - uzupelniac niedobor fT3.

Nie wskazane jest wprowadzanie trojjodotyroniny na poczatku leczenia i jesli
nie jest wyrownany niedobor fT4. W takim przypadku moga wystapic rozne
dolegliwosci po tym leku.

Przy jakichkolwiek watpliwosciach czy niezrozumieniu tekstu prosze o pytania
dotyczace tego tematu.

Uwazam ze ten temat jest dla nas wszystkich bardzo wazny do zrozumienia i
poznania naszej choroby.
Ale to nie powinno nam zastapic lekarza (jak niektorzy to moga interpretowac,
czy tez tak uwazaja).
Wiem o tym (tez z wlasnego doswiadczenia)ze nie wszyscy lekarze sa dobrzy i
chca wspolpracowac z chorym (a powinni). Dlatego radze zmieniac i szukac
takiego lekarza ktory leczy chorego, a nie chorobe.
Zycze wszystkim dobrego samopoczucia i pozdrawiam Rosteda

P.s. Nie podam zadnych zrodel do tego co napisalam, bo tego wszystkiego
nauczylam sie przez prawie 3 lata szukajac i czytajac w internecie rozne
artykuly, na niemieckim forum i z ksiazki "Leben mit Hashimoto".
Nie jest to tez tlumaczenie jakiegos tekstu. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Temat: >*>*> BŁĘDY, POMYŁKI LEKARSKIE <*<*<
WARTO ROZUMIEĆ I SŁUCHAĆ CHORYCH
Ugryzła Cię własna niekompetencja?

To odpowiedz mi w taki razie na bardzo podstawowe 2 pytania:
1.PO CO SA PODAWANE NORMY BADAŃ?
2. CZY U ZDROWEGO CZŁOWIEKA MOGA BYĆ BADANIA POZA NORMĄ?

A może zechcesz sie odnieść w tym kontekście do wyników, które tu juz podawałam

Moje:
IgG >250 AU/ml
IgM 0,2

Siostry:
IgG 157 AU/ml
IgM 0,5

Normy :
dla IgG do 3,9,
a dla IgM do 0,7.
Przy wynikach IgG w uwagach pisze: positive i H
Przy IgM w uwagach: negative
Są to oczywiscie wyniki badań biochemii IgG i IgM na cytomegalię.
I wyprowadź mnie z błedu, jesli źle myslę:
U osoby, która nie miała żadnego kontaktu z cytomegalia i na nia nie chorowała,
IgG jak i IgM będzie wynosiło O.
Jesli przechoruje, czyli złapała wirusa, poradziła sobie z tym sprytnie, to IgG
oraz IgM bedą sie miesciły w granicach podanej normy.
Jesli jest czynna choroba, to wyniki będą poza normą (Ig i/lub IgM w zalezności
od tego, czy to proces ostry, czy wygasający).
To napisz, proszę, gdzie jestem w błedzie i po co -Twoim zdaniem- sa podane
normy laboratoryjne przy tych konkretnych wynikach i jak to jest, ze mimi
kolkaset razy przekroczonej normy IgG ja powinnam byc zdrowa.
No i moze mi wytłumaczysz, jaki był w tamki razie cel pobytu mojej siostry w
Klinice chorób zakaxnych, gdzie przebywała 8 dni, przebadano ja wzdłuż i
wszerz, wypisano z rozpoznaniem cytomegalii przetrwałej, zalecono dalsze
leczenie i stałą kontrole w poradni przyszpitalnej? Ktos sobie z niej jaja
robi? Ze mnie też?

Jeszcze raz zamieszcze tu listę tych niepowaznych objawów u mnie, w okresie
pierwszych
8 miesięcy infekcji, kiedy jeszcze nie wiedziałam na co jestem chora,
a "dzieki" którym przebywałam częsciej na zwolnieniach, niz w pracy, w
konsekwencji czego te pracę straciłam:
-zawroty głowy, uniemozliwiające wstanie z łóżka i bezpieczne prowadzenie
samochodu
-potykanie się,
- zła akomodacja oka- np. nie stawiałam szklanki na stole, tylko przed nim,
chociaz wydawało mi sie, że to juz jest blat stołu
-bardzo częste bóle gardła bez uchwytnej przyczyny
-stany podgorączkowe prawie stałe 37-37,2 to była moja codzienna temperatura
- potworne osłabienie, które uniemozliwiało mi wstanie z łóżka- jedyna
aktywnośc to były wyjścia do ubikacji, napady osłabienia zdarzały sie co kilka
dni, trwały kolka godzin do 3-4 dni, po napadzie moje osłabienie nieco mijało,
tzn. z wielkim trudem mogłam wyjść z łóżka i siłą woli zaciągnąć sie do pracy
- niemozność skupienia uwagi, uczucie oszołomienia, amoku
- trudności w wysławianiu się, zapominanie wyrazów, imion, nazwisk i miejsc
znanych od lat (np. kodu pocztowego do rodziców)
- zaburzenia czucia w palcach
- drżenia przy wykonywaniu ruchów powolnych precyzyjnych, np. odmierzenie
kropli czy ukrojenie plasterka cytryny
-zamazane widzenie, pogorszenie się ostrości wzroku, wysychanie spojówek
- potworne bóle głowy, na ktore pomagała tylko pyralgina w duzych dawkach
- kołatanie serca, przyspieszenie jego bicia ponad 90 u/ min w spoczynku,
podczas nocy (nie wykonywałam żadnych wysiłków, bo nie byłam w stanie), które
nasilało mi zaburzenia serca- uczucie, ze serce zajmuje mi cała klatke, jest
duże i tłucze sie z cała mocą, poruszając nawet ciałem. "przyjemne" szczególnie
nocą, gdy wybudzałam się z środku nocy z tetnem 120 na minute, cała zlana
potem, uczuciem duszności i przeświadczeniem, że za chwile oszaleję albo
wybuchnę i rozerwie mi klatkę
- zaburzenia snu- nie mogłam zasnąć, albo czesto się wybudzałam, sen bardzo
lekki
- przewrazliwienie na dźwieki- np. zaczęło mi przeszkadzać włączone radio czy TV
-biegunki, bolesne skurcze brzucha, wypróznienia gnilne, koniecznośc
natychmiastowego skorzystania z ubikacji ("bardzo prztyjemny" objaw,
szczególnie w komunikacji miejskiej w centrum Wawy podczas szczytu), wzdęcia
brzucha, kłopoty z trawieniem (niemal wszystko przelatywało ze mnie), nudności,
ssanie w żółądku- szczególnie nocą
-przytyłam 10 kg w ciągu tych 8 miesięcy
-zbytnie zdenerwowanie, przewrazliwienie (byłam cierpliwa, potulna jak baranek
i raczej stoik przed chorobą)
-problemy z cisnieniem krwi- pojawiło sie na nadcisnienie i kardiolog nie mógł
mi ustawic leków; na tachykardie nie pomagały żadne betablokery i inne
specyfiki spowalniające pracę serca
-osłabienie rąk- np. chleb w siatce był wielkim ciężarem, nie byłam w stanie
zmyc od razu całości naczyń czy jednego okna
-wspólżycie z mężem stało sie udręka- libido siegneło dna, a każdy stosunek
pogłębiał osłabienie
Mysle, że to były główne "atrakcje" tamtego sezonu. Po nim nastapił moment
uspokojenia, który trwa do dzisiaj, tzn. nie mam juz napadów osłabienia,
utrzymuje się ono juz na stałym poziomie, nie pozwalając np. na jazdę na
rowerze czy wyjście w moje ukochane góry. Nie podbiegam do autobusu, bo każdy
wysiłek powoduje nawrót osłabienia. Pozostałe objawy- sa nadal, z ty, ze bóle
głowy bardzo sie nasiliły i pyralgina w bardzo duzych dawkach i podana dozylnie
jest w stanie tylko osłabić ten ból- trwa on kilka, kilkanascie dni, po czym
znika na parę nastepnych dni tak szybko, jak się pojawił.


Jasne, że to dla Ciebie (i innych "lekarzy" z tego forum), to nerwica, depresja
czy hipochodnria.
Wejdźcie na forum cytomegalia i zauważcie, jakiż jest zbieg okolicznosci z
moimi objawami, a objawami innych osó- tez maja rozpoznaną cytomegalie i też ja
leczą.

I Na koniec ostatnie pytanie: jakiez objawy- Twoim zdaniem- świadczyłyby, ze
organizm jednak sam nie poradził sobie z wirusem i ten zadomowił sie w kazdej
komórce człowieka?

Oczywiście- nie mam zamiaru kasowac zadnych watków, ani tym bardziej likwidowac
forum- ruch świadczy o tym, że jest takie zapotrzebowanie.
Udowodnic winę lekarzowi może inny lekarz, który podwazy kompetencje partacza.
A tego Wasz kodeks etyki zabrania. Kto sie wyłamuje- wylatuje z pracy.

**************
Zapraszam na forum CYTOMEGALIA:
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30315

oraz

BŁĘDY , POMYŁKI LEKARSKIE: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30259
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego wątku



Strona 2 z 2 • Znaleziono 126 wyników • 1, 2